Wszystkie wpisy

Freelancer czy software house? Jest jeszcze trzecia droga

Marek Pacek — buduję i utrzymuję te systemy osobiście 9 min

Klasyczny dylemat firmy zamawiającej pierwszy system: freelancer z polecenia albo software house z handlowcem. Obie drogi mają dobrze udokumentowane tryby awarii. Jest też trzecia, o której mówi się rzadziej — i uprzedzamy uczciwie: sami nią jesteśmy, więc łatwo policzysz, dokąd zmierza ten tekst. Ale ryzyka wszystkich trzech dróg opisujemy bez taryfy ulgowej, łącznie z własnymi.

Trzy drogi, trzy profile ryzyka

Kogo wybrać do budowy systemu — realne różnice
KryteriumFreelancerSoftware houseStudio jednoosobowe
Stawka efektywnanajniższanajwyższa (zespół + marża)pośrednia — bez narzutu na PM/handlowca
Największe ryzykoznika w trakcie („bus factor” = 1, zero procesu)wymagania giną między handlowcem a programistąprzepustowość — jedna para rąk
Komunikacjabezpośrednia, ale bez gwarancji ciągłościprzez PM-a, ustrukturyzowana, wolnabezpośrednio z osobą piszącą kod
Dowód jakościportfolio zleceń (często NDA)case studies marketingudziałające systemy, które można kliknąć
Po zakończeniubywa różnie z dokumentacjąformalne przekazaniekod + dane + dokumentacja u klienta, utrzymanie umowne

Kiedy freelancer, kiedy agencja — uczciwie

Freelancer jest właściwym wyborem przy małych, dobrze zdefiniowanych zadaniach: skrypt, integracja, strona. Ryzyko rośnie z czasem trwania projektu — system budowany pół roku wymaga procesu (kopie, środowiska testowe, dokumentacja), którego pojedynczy zleceniobiorca zwykle nie utrzymuje. Software house jest właściwym wyborem, gdy projekt przekracza przepustowość jednej osoby: kilkanaście modułów, integracje z systemami korporacyjnymi, twarde terminy wymagające zrównoleglenia. Za tę pewność płacisz podwójnie: stawką zespołu i podatkiem komunikacyjnym — każda warstwa między Tobą a kodem to miejsce, gdzie wymagania się rozmywają.

Trzecia droga i jej warunki brzegowe

Studio jednoosobowe łączy stawkę bliższą freelancerowi z procesem bliższym agencji — pod warunkiem, że umie ten proces pokazać. Różnica między „zdolnym programistą na zleceniu” a studiem nie leży w tytule na fakturze, tylko w trzech sprawdzalnych rzeczach: działających systemach w produkcji (nie w portfolio PDF), infrastrukturze (kopie zapasowe, monitoring, środowiska — utrzymywane latami, nie stawiane pod projekt) i modelu rozliczeń, w którym faktura idzie za zamknięty etap, nie za obietnicę.

Checklist: jak zabezpieczyć się przy KAŻDEJ z trzech dróg

  • własność: kod w repozytorium firmy (albo z umownym przeniesieniem praw), dane na serwerze, do którego masz dostęp
  • przekazywalność: dokumentacja uruchomienia — sprawdź, czy inny programista wystartuje z projektem bez telefonu do autora
  • rozliczenia etapami: płacisz za działające przyrosty, nie za procent zaawansowania
  • kopie i środowiska: gdzie są backupy, co się dzieje przy awarii — odpowiedź „jakoś to będzie” dyskwalifikuje
  • referencje w produkcie: poproś o dostęp do działającego systemu, nie o PDF z opisem

Najczęstsze pytania

Czy studio jednoosobowe to nie jest po prostu freelancer z lepszym marketingiem?

Test jest prosty i bezlitosny: poproś o linki do działających systemów z płacącymi użytkownikami, zapytaj o kopie zapasowe i monitoring, sprawdź model rozliczeń. Freelancer-na-zlecenie wykłada się zwykle na drugim pytaniu.

Co się stanie z moim systemem, gdy jednoosobowe studio zniknie?

Dokładnie to, co zabezpieczysz umową — dlatego kod, dane i dokumentacja muszą być własnością firmy od pierwszego etapu. Wtedy zmiana wykonawcy jest niewygodna, ale nie katastrofalna. To samo pytanie zadaj zresztą agencji: upadają równie skutecznie.

Dlaczego stawka studia jest niższa niż software house'u?

Bo płacisz wyłącznie za godziny budowania. W agencji na Twojej fakturze jest też project manager, handlowiec, biuro i marża organizacji — uzasadnione przy dużych projektach, zbędne przy systemie dla firmy 5–30 osób.

Bez zobowiązań

Darmowa konsultacja online dla firm

30 minut online. Pokaż mi swój proces, a powiem wprost, co da się zautomatyzować, co się opłaca, a czego robić nie warto. Bez zobowiązań, bez działu handlowego.

  • Analiza Twojego procesu
  • Konkretna wycena zakresu
  • Rozmowa z osobą, która pisze kod, nie z handlowcem
Umów bezpłatną konsultację