Wszystkie wpisy

Gotowy SaaS czy dedykowana aplikacja? Rachunek zamiast ideologii

Marek Pacek — buduję i utrzymuję te systemy osobiście 9 min

Jesteśmy w nietypowej pozycji, żeby odpowiedzieć na to pytanie uczciwie: prowadzimy własne aplikacje SaaS w trzech branżach i jednocześnie budujemy systemy dedykowane. Nie mamy więc interesu w jednej odpowiedzi — mamy rachunek. A rachunek mówi: to zależy od trzech rzeczy, które da się sprawdzić w godzinę.

Porównanie bez emocji

SaaS z półki kontra system dedykowany — co naprawdę porównujesz
KryteriumGotowy SaaSDedykowana aplikacja
Koszt startu0–500 zł, konto od dziśod ~30 tys. zł, start za 4–8 tygodni
Koszt 3 lat (10 osób)typowo 15–40 tys. zł abonamentówkoszt budowy + utrzymanie od kilkuset zł/mies.
Dopasowanie do procesuTy dopasowujesz się do systemusystem dopasowuje się do Ciebie
Dane i kodu dostawcy, na jego warunkachTwoje — serwer, baza i kod należą do firmy
Zmiany i rozwójgłosujesz na roadmapę i czekaszpriorytety ustalasz sam
Ryzyko dostawcypodwyżki cen, wygaszenie produktuwykonawca musi zostawić kod i dokumentację

Kiedy gotowy SaaS jest właściwą odpowiedzią

Mówimy to jako firma, która sprzedaje też usługę budowy dedykowanych systemów: jeżeli Twój proces jest typowy dla branży, a zespół mieści się w limitach tańszych planów — weź gotowca. Zlecenia, grafik, protokoły i faktury w standardowym układzie potrafi obsłużyć dobry SaaS branżowy za ułamek kosztu budowy. Właśnie dlatego sami takie produkty prowadzimy.

  • proces standardowy: zlecenie → wizyta → protokół → faktura, bez wyjątków „ale u nas…”
  • zespół do ~10 osób i budżet, który woli 200–400 zł miesięcznie niż dziesiątki tysięcy jednorazowo
  • potrzebujesz działać od jutra, nie od przyszłego kwartału

Kiedy dedykowane zaczyna się opłacać

Sygnał pierwszy: Twoja przewaga konkurencyjna siedzi w procesie, którego żaden gotowiec nie odwzoruje — np. rozliczenia bezgotówkowe z ubezpieczycielami z własnym obiegiem dokumentów albo przeglądy z dowodem obecności NFC przy każdym podzespole. Dopasowywanie takiej firmy do cudzego szablonu to amputacja przewagi. Sygnał drugi: arytmetyka abonamentów — przy 20–30 użytkownikach i dwóch–trzech narzędziach opłaty potrafią przekroczyć tysiąc złotych miesięcznie, a w horyzoncie pięciu lat przebijają koszt budowy własnego systemu. Sygnał trzeci: dane — gdy klienci pytają, gdzie fizycznie leżą ich dokumenty, albo gdy chcesz mieć pewność, że baza kontraktów nie zniknie razem z cudzym produktem.

Pułapka trzecia: „dedykowany” tylko z nazwy

Na rynku funkcjonuje też wariant pośredni, którego warto się wystrzegać: konfigurowany „system dedykowany” postawiony na cudzej platformie low-code z opłatą licencyjną. Łączy wady obu światów — płacisz jak za dedykowane, a zależność od dostawcy masz jak w SaaS, tylko głębszą, bo migracja z platformy oznacza budowę od zera. Pytanie kontrolne brzmi: czy po zakończeniu współpracy firma może uruchomić system na własnym serwerze bez opłat licencyjnych? Jeśli nie — to nie jest Twój system.

Najczęstsze pytania

Czy da się zacząć od SaaS i później przejść na dedykowane bez utraty danych?

Tak, pod warunkiem że SaaS pozwala wyeksportować komplet danych (nie tylko kontakty — też historię zleceń i dokumenty). Sprawdź to PRZED wyborem gotowca; migracja danych to standardowy etap naszych wdrożeń.

Od jakiej wielkości firmy dedykowany system ma sens?

Nie od wielkości, tylko od nietypowości procesu i rachunku abonamentów. Widzieliśmy 6-osobowe firmy, gdzie dedykowany system zwrócił się w rok (unikalny proces rozliczeń), i 30-osobowe, którym uczciwie doradzilibyśmy gotowca.

Co z utrzymaniem dedykowanego systemu — czy nie zostanę z tym sam?

Utrzymanie (hosting, kopie, monitoring, poprawki) to u nas osobny, jawny abonament od kilkuset złotych miesięcznie. Kod i dane pozostają własnością firmy, więc w każdej chwili może je przejąć inny wykonawca — to Twoje zabezpieczenie, nie nasza łaska.

Bez zobowiązań

Darmowa konsultacja online dla firm

30 minut online. Pokaż mi swój proces, a powiem wprost, co da się zautomatyzować, co się opłaca, a czego robić nie warto. Bez zobowiązań, bez działu handlowego.

  • Analiza Twojego procesu
  • Konkretna wycena zakresu
  • Rozmowa z osobą, która pisze kod, nie z handlowcem
Umów bezpłatną konsultację