Kotły gazowe i CO: wszystkie problemy

Części z busa, których nikt nie policzył — marża rozjeżdżająca się po cichu

Serwisant kotłów wozi w busie mały magazyn: elektrody, czujniki, pompki, naczynia przeponowe, uszczelki. W ferworze roboty część z nich trafia do kotłów klientów „przy okazji” — i nigdy na fakturę. Druga część znika w czarnej dziurze między hurtownią, busem a garażem: kupione dwa razy, zgubione, pożyczone między ekipami.

Właściciel widzi to dopiero w liczbach na koniec roku: przychód jest, roboty było dużo, a marża dziwnie cienka. Tylko że wtedy nie da się już ustalić, które zlecenia zjadły materiał bez śladu.

Poznajesz to po tym, że…

  • faktury za części z hurtowni rosną szybciej niż przychód z napraw
  • technik montuje część „z busa” i zapomina dopisać ją do zlecenia
  • te same części kupowane podwójnie, bo nikt nie wie, co już jest
  • inwentaryzacja to raz w roku szok, a nie rutynowa czynność

Jak to rozwiązujemy

W Serwis-Pro materiał żyje na zleceniu: technik dodaje użyte części z listy w telefonie w chwili montażu — z busa, z magazynu albo z zakupu pod zlecenie. Te same pozycje trafiają potem na protokół i fakturę, więc „zapomniałem dopisać” przestaje być systemową dziurą.

Stany magazynowe (magazyn główny i busy) aktualizują się z realizacji zleceń. Widać, co schodzi najszybciej, co trzeba domówić i co wisi w busie od pół roku. Inwentaryzacja przestaje być coroczną traumą, bo rozjazdy wychodzą na bieżąco.

  • części dopisywane do zlecenia w telefonie, w chwili użycia
  • pozycje materiałowe przechodzą automatycznie na protokół i fakturę
  • stany magazynu i busów aktualizowane z realizacji zleceń
  • raport zużycia części: co schodzi, co domówić, co zalega

To nie koncepcja — te mechanizmy działają w systemie Serwis-Pro — system dla firm serwisowych, który zbudowaliśmy i utrzymujemy. Dedykowane wdrożenie dopasowujemy do Twojego procesu, nie odwrotnie.

Najczęstsze pytania

Czy trzeba od razu wprowadzić cały magazyn z cenami?

Nie — najlepiej zacząć od kilkudziesięciu najczęściej używanych pozycji (to one robią 80% obrotu części) i dosypywać resztę przy okazji zamówień. System działa od pierwszego dnia, na tym, co już wprowadzone.

Technicy powiedzą, że to biurokracja. Jak to przyjmują w praktyce?

Dodanie części to trzy dotknięcia na liście podpowiadanych pozycji — szybciej niż SMS do biura „dopisz pompkę”. A technik rozliczany z busa jako podmagazynu szybko docenia, że stan zgadza się bez tłumaczenia się z braków.

Bez zobowiązań

Darmowa konsultacja online dla firm

30 minut online. Pokaż mi swój proces, a powiem wprost, co da się zautomatyzować, co się opłaca, a czego robić nie warto. Bez zobowiązań, bez działu handlowego.

  • Analiza Twojego procesu
  • Konkretna wycena zakresu
  • Rozmowa z osobą, która pisze kod, nie z handlowcem
Umów bezpłatną konsultację