Piec stanął w piątek o 18:00 — a restauracja liczy każdą minutę
Awaria w gastronomii prawie nigdy nie przychodzi w dogodnym momencie. Piec konwekcyjno-parowy staje w piątek wieczorem, zmywarka tunelowa w sobotę przed weselem, chłodnia w upalny poniedziałek. Szef kuchni dzwoni raz, potem drugi, potem właściciel — bo każda godzina bez sprzętu to zamówienia, których kuchnia nie wyda, i goście, którzy nie wrócą.
Po stronie serwisu zaczyna się żonglerka: kto jest najbliżej, kto zna ten model, kto może przerwać to, co robi. Bez wspólnego obrazu dnia decyzje zapadają przez telefon, a klient słyszy „ktoś się odezwie” — co w gastronomii brzmi jak „nie liczcie na nas”.
Poznajesz to po tym, że…
- pilne awarie przyjmowane telefonicznie i przekazywane dalej z pamięci
- dyspozytor nie wie od ręki, który technik ma najbliższe wolne okno
- klient dzwoni kilka razy, bo nie wie, czy ktoś już jedzie
- umowa z siecią obiecuje czas reakcji, którego nikt nie mierzy
Jak to rozwiązujemy
W Serwis-Pro zgłoszenie wpada do puli zleceń z priorytetem — przyjęte przez biuro, wysłane z portalu klienta albo z formularza na Waszej stronie. Na tablicy dyspozytorskiej od razu widać obłożenie techników i najbliższe wolne okno, a przydział podpowiadają rejony i odległość od miejsca awarii.
Dla klientów z umową serwisową czas reakcji ustawiacie osobno dla każdego priorytetu. System liczy termin od chwili zgłoszenia, ostrzega, gdy zbliża się granica, i odnotowuje przekroczenia. Lokal widzi w portalu status zgłoszenia, a biuro nie musi dzwonić do technika, żeby odpowiedzieć, czy już jedzie.
- pula zleceń z priorytetami: awarie ponad planowanymi przeglądami
- tablica dyspozytorska z obłożeniem techników i wolnymi oknami
- umowy serwisowe z czasem reakcji per priorytet i eskalacjami
- statusy zgłoszeń w portalu klienta, bez telefonów kontrolnych
To nie koncepcja — te mechanizmy działają w systemie Serwis-Pro — system dla firm serwisowych, który zbudowaliśmy i utrzymujemy. Dedykowane wdrożenie dopasowujemy do Twojego procesu, nie odwrotnie. Zobacz, jak działa to w Serwis-Pro dla tej branży.
Najczęstsze pytania
Czy technik dowie się o awarii od razu, a nie przy następnym telefonie z biura?
Tak. Zlecenie przypisane na tablicy pojawia się w aplikacji technika z adresem, nawigacją, opisem i historią urządzenia. Statusy „w drodze” czy „na miejscu” technik zmienia dwoma dotknięciami.
Pracujemy też wieczorami i w weekendy. Czy grafik to obsłuży?
Tak. Grafik nie zakłada sztywnych godzin pracy — dyżury i wizyty po zamknięciu kuchni planujecie jak każde inne zlecenie.
Czy mamy dowód, że zareagowaliśmy w czasie z umowy?
Tak. Każde zlecenie ma oś czasu od przyjęcia zgłoszenia po zamknięcie wizyty, a przekroczenia terminów z umowy są odnotowywane. Przy rozliczeniu z siecią rozmawiacie o danych, nie o wrażeniach.